Szczecińskie Niebuszewo (nazywane pieszczotliwie "Niebkiem"), obrosło mitem najbardziej niebezpiecznej dzielnicy w mieście (krótki research mówi, że według statystyk policyjnych Śródmieście jest gorsze). Wiadomo, że przy odpowiednim splocie okoliczności i przypadków, w zęby można dostać wszędzie. Potrafię wymienić gorsze miejsca. Znam mieszkańców Niebuszewa, którzy zarzekają się, że jest spoko i nigdy nic złego ich w tej okolicy nie spotkało. Wierzę, ale jest coś takiego w tych brudnych kamienicach i twarzach mijanych ludzi, co budzi we mnie głęboki niepokój.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szczecin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szczecin. Pokaż wszystkie posty
23 mar 2015
15 mar 2015
Party hard!
Diana przysłała maila o lakonicznej treści "Fota ze Szczecina". Spojrzałam na miniaturę załącznika i byłam lekko zawiedziona, bo szablony są fajne, ale nie do końca tego chcę, ruchając miasta. Na szczęście - nie byłam głupia i niewdzięczna - sprawdziłam powiększenie.
Było warto. Dzięki, Diana!
![]() |
| Szczecin // foto: Diana D. |
P.S.: Jeśli interesuje was polska szkoła sztuki fallicznej, koniecznie sprawdźcie hujowego bloga - dużo strumieni świadomości, dużo symbolicznych penisów w różnych miejscach.
8 mar 2015
Prezent na Dzień Kobiet
Dzień Kobiet to jest takie dziwne święto, które następuje krótko po Walentynkach, które przecież też są takim upierdliwym dniem kobiet (nieprawda, ale o tym innym razem). I znowu trzeba wymyślać - kwiata, czy rajtuzy, czy chociaż czekoladę.
Wszystkim zmęczonym życiem i pozbawionym fantazji osobom będącym w związku z kobietą, niezdecydowanym jak celebrować Dzień Kobiet, spieszę z pomocą (zaś dziewczętom zostawiam pod rozwagę).
.
Gwoli ścisłości, chodzi bardziej o orgazm celebrowanej kobiety, niż wasz. Kolacja nie jest całkowicie wykluczona przed, po lub w trakcie (zależnie od preferencji), niemniej warto ustalić priorytety.
(Swoją drogą, co wydarzyło się z tym "L" na zdjęciu? Czyżbyśmy mieli do czynienia nie z oryginalnym tekstem, a takim dopisanym do już istniejącej litery?)
P.S.: Wiem, że zaglądają nie śledzące Facebooka, w związku z czym pozwolę sobie zapytać:
Wszystkim zmęczonym życiem i pozbawionym fantazji osobom będącym w związku z kobietą, niezdecydowanym jak celebrować Dzień Kobiet, spieszę z pomocą (zaś dziewczętom zostawiam pod rozwagę).
.
![]() |
| Szczecin, ul. Rodziewiczówny // foto: madam z. |
Gwoli ścisłości, chodzi bardziej o orgazm celebrowanej kobiety, niż wasz. Kolacja nie jest całkowicie wykluczona przed, po lub w trakcie (zależnie od preferencji), niemniej warto ustalić priorytety.
(Swoją drogą, co wydarzyło się z tym "L" na zdjęciu? Czyżbyśmy mieli do czynienia nie z oryginalnym tekstem, a takim dopisanym do już istniejącej litery?)
P.S.: Wiem, że zaglądają nie śledzące Facebooka, w związku z czym pozwolę sobie zapytać:
w skali od 1 do 5, gdzie 1 to tragedia, a 5 spoko - jak bardzo byście się
zmartwili, gdyby ruchanie miast przeniosło się na inny adres i
wymieszało z innymi treściami, niekoniecznie obleśnourbanistycznymi? W
skrócie, to chodzi o to, że pisać mi się chce, a wiem, że jak zacznę
żonglować kilkoma stronami, to nic z tego nie wyjdzie. Miałby więc
powstać zbiorczy blogas do tańca i do ruchańca. No i chcę wiedzieć, czy
nie uciekniecie.
23 lut 2015
Odcinek ortograficzno - lingwistyczny
Zasunę banałem - nie od dziś wiadomo, że ortografia jest głupia, bez sensu i kompletnie niepotrzebna. Jakieś chrzęsty, wymysły, pomorze, pomoże. Nie od dziś też wiadomo, zasunę dalej, że z ortografią są same problemy, chyba, że akurat stanie się źródłem, haha, hihi, żarcików.
Nie pamiętam już, jak to było mieć czternaście lat i uważać pisanie "uf" zamiast "ów" za zasadne i zabawne, ale wiem, że się zdarzało. Pewnie nawet w podobnym kontekście, jak na poniższym zdjęciu (brrr...).
Ortografia ortografią (taka trudna!), ale jak jakieś słowo brzmi podobnie do innego słowa, to w ogóle ale beka, tej. Nie?
Muszę przyznać, że to zdjęcie mnie rozczula. Myślę sobie o tej duszy z Karwina, której nagle jest tak wszystko jedno, że aż musi się wyżyć na nazwie swojej wioski. Nawiasem, czyż nie pięknie się komponują wieżowce z watermarka z sylwetką terenu zabudowanego na znaku drogowym?
Robiłam zdjęcia ścian wokół szczecińskiego Słowianina. Słowianin widział niejeden koncert, a jego okolice niejedną bójkę między (ohoho) punkami i łysymi (nie wierzę, że to piszę). Mury wokół Słowianina pokryte są do dzisiaj pamiątkami po młodzieży, która przyjeżdżała odpowiednio wcześniej, alkoholizowała się tanimi alkoholami i zostawiała po sobie ślad w postaci swoich pseudonimów, z "a" obowiązkowo branym w kółko i pacyfką wrysowywaną w każde możliwe "o" (czy młodzież nadal to robi?). I gdzieś między M@łym, @nkhą i Rybą® zobaczyłam nagle ten ślad po wzruszającej bitwie człowieka z ortografią.
- Eee, Zimny, cho sie podpiszemy.
- Eee, Wątroba, ale ty sie piszesz przez "ą"!
- Okuhwa, faktycznie!
Nie pamiętam już, jak to było mieć czternaście lat i uważać pisanie "uf" zamiast "ów" za zasadne i zabawne, ale wiem, że się zdarzało. Pewnie nawet w podobnym kontekście, jak na poniższym zdjęciu (brrr...).
![]() |
| Szczecin, ??? foto: madam z. |
Ortografia ortografią (taka trudna!), ale jak jakieś słowo brzmi podobnie do innego słowa, to w ogóle ale beka, tej. Nie?
![]() |
| zdecydowani Karwin // foto: madam z. |
Robiłam zdjęcia ścian wokół szczecińskiego Słowianina. Słowianin widział niejeden koncert, a jego okolice niejedną bójkę między (ohoho) punkami i łysymi (nie wierzę, że to piszę). Mury wokół Słowianina pokryte są do dzisiaj pamiątkami po młodzieży, która przyjeżdżała odpowiednio wcześniej, alkoholizowała się tanimi alkoholami i zostawiała po sobie ślad w postaci swoich pseudonimów, z "a" obowiązkowo branym w kółko i pacyfką wrysowywaną w każde możliwe "o" (czy młodzież nadal to robi?). I gdzieś między M@łym, @nkhą i Rybą® zobaczyłam nagle ten ślad po wzruszającej bitwie człowieka z ortografią.
![]() |
| Szczecin, okolice DK Słowianin // foto: madam z. |
- Eee, Zimny, cho sie podpiszemy.
- Eee, Wątroba, ale ty sie piszesz przez "ą"!
- Okuhwa, faktycznie!
14 lut 2015
What is love...
Z pieśnią na ustach informuję, że nic nie jest wieczne, nawet miłość.
(nieprawda, prawdziwa miłość może trwaać i trwaaaać i trwaaaaaaać; dbajcie o miłość, jest spoko)
(nieprawda, prawdziwa miłość może trwaać i trwaaaać i trwaaaaaaać; dbajcie o miłość, jest spoko)
![]() |
| Szczecin, ul. ??? // foto: madam z. |
![]() |
| Szczecin, ul. Niedziałkowskiego // foto: madam z. |
31 sty 2015
"Niech ryczy z bólu ranny łoś"
"Zwierz zdrów przebiega knieje.
Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś,
To są zwyczajne dzieje"
Niech kwiczy ze śmiechu tłusty proś,
Dzik rączy przemierza aleje.
Ktoś musi być kimś by nikim był, ktoś,
To są przecinków w niewłaściwych, miejscach dzieje.
Pomijając komiczny przecinek i zamazane drugie "był (?) - co to w ogóle jest? Młócę tę frazę w głowie od kilku tygodni i nie rozumiem, co autor miał na myśli. Nawet zaczęłam pisać głębszą analizę, ale zwyczajnie mi się zapętliłam w kompletnym bezsensie. Może wasze świeże oko dostrzeże w tym jakieś znaczenie, a wasze nieświeże klawiatury przekażą owe znaczenie mnie.
Jestem za stara na takie poetyckie hocki - klocki.
Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś,
To są zwyczajne dzieje"
Niech kwiczy ze śmiechu tłusty proś,
Dzik rączy przemierza aleje.
Ktoś musi być kimś by nikim był, ktoś,
To są przecinków w niewłaściwych, miejscach dzieje.
![]() |
| Szczecin, gdzieś między Staromłyńska a Tkacką // foto: madam z. |
Pomijając komiczny przecinek i zamazane drugie "był (?) - co to w ogóle jest? Młócę tę frazę w głowie od kilku tygodni i nie rozumiem, co autor miał na myśli. Nawet zaczęłam pisać głębszą analizę, ale zwyczajnie mi się zapętliłam w kompletnym bezsensie. Może wasze świeże oko dostrzeże w tym jakieś znaczenie, a wasze nieświeże klawiatury przekażą owe znaczenie mnie.
Jestem za stara na takie poetyckie hocki - klocki.
13 sty 2015
Elvis Presley był z plastiku
Kto w podstawówce słuchał Big Cyca i uważał, że to strasznie odważne i szokujące? Mnie, na szczęście, szybko przeszło, ale hasła - jak to hasła - zostały w głowie. Teraz (właśnie teraz) słucham Elvisa Presley'a jak stary pryk i sortując zdjęcia trafiam na zwiększoną dawkę takich haseł z - nie oszukujmy się - dzieciństwa.
To jest taki król wszystkich królów jeśli chodzi o brzydkie napisy na podwórkowych ścianach. I kiedy piszę "podwórko", to mam na myśli ten byt idealny, zawieszone w nicości miejsce wiecznych zabaw, walk o władzę, sukcesów i porażek, nie konkretną przestrzeń. Miałam taki napis po drodze do pierwszych klas podstawówki. Człowiek miał 7 lat, umiał czytać i wiedział, co znaczą brzydkie wyrazy. Och, znać takie hasło, to było coś. Zabłysnąć na podwórku, zaszokować grzeczniejsze dzieciaki, och! Lata mijają, duch Barbi żyje i plugawi.
Och, nieszczęsna, artystyczna duszo, mieszająca kolory nadziei i smutku w tym rozpaczliwym, zastanawiająco niedbałym w swej dbałości o szczegóły wyznaniu. Gdybyś, duszo, pisząc te słowa wiedziała to, co wie się dziesięć lat po uwolnieniu się z kajdan obowiązkowej edukacji - błagałabyś, by zostać w nich na zawsze. Czy to plakatówka na twych palcach? Czy pędzel zroszony był łzami? Czy masz, duszo, na imię Emma? Bo widzisz, ktoś powiedział, że...
Ktoś powiedział, że Emma śmierdzi i to przylgnęło, i ciągnęło się latami. I były "dyskretne" uwagi, i dezodorant na klasowe Mikołajki, i zatykanie nosa, jak stawała obok. Były słowa wypisane korektorem na ławce w klasie i na drzwiach tej kabiny w damskim kiblu, w której paliło się papierosy. Emma śmierdzi. Zapachy spod pachy. Dzieciaki są skondensowanymi ludźmi, a ludzie w dużej mierze są po prostu wstrętni. Nie mów do mnie, wali ci z japy. Znacie, nie? Założę się, że każdy kiedyś coś takiego powiedział, nawet papież i księżna Kate, i Meryl Streep.
![]() |
| Szczecin, ul. ??? // foto: madam z. |
![]() |
| Szczecin, chyba "przelotka" między Jana Pawła II a Kaszubską(?)// foto: madam z. |
![]() |
| Szczecin, ul. ??? // foto: madam z. |
30 gru 2014
Podsumowanie roku. Albo nie. Kim jest bóg?
Pisałam na Facebooku, że za motyw przewodni mijającego roku uważam kontynuacje. Oczywiście - w kontekście ruchania miasta. Udowadniałam to już, tym filarem oraz tą historią, która jakoś utknęła w socialmediach i nie dostała swojego wpisu.
No, a teraz jeszcze to. Na początku grudnia moja praca przeprowadziła się w okolice Rapackiego, którą czujny obserwator blogaska może pamiętać z teologicznych rozważań z tego wpisu. Ku mojej wielkiej radości, kwestia płci i rasy boga doczekała się reakcji (i to w liczbie mnogiej, co umknęło mojej uwadze, kiedy robiłam zdjęcie i odkryłam dopiero dzisiaj, przy obrabianiu).
Uwielbiam ścienne dialogi, uwielbiam klasyki i wchodzenie z nimi w interakcję. A najbardziej uwielbiam ten niewyraźny dopisek "A Wy Hinczkami" (z zachowaniem dużej litery w zwrocie grzecznościowym na piśmie, brawo!).
Pozostając w temacie kontynuacji - na blogaskowym Facebooku (link w pierwszym akapicie posta i w ogóle, ciężko przegapić) trwa relacja na żywo z wojny o wiadukt nad ul. Warcisława. Bardzo liczę na eskalację konfliktu (oczywiście, w granicach farby i betonu) i jeśli tylko coś się zdarzy - na bank doniosę. A jak ktoś nie lubi Facebooka, to te same pojedyncze kąski są też na Instagramie pod tagiem #ruchamciemiasto.
Wszystkim Hinczkom życzę samych radości w 2015.
No, a teraz jeszcze to. Na początku grudnia moja praca przeprowadziła się w okolice Rapackiego, którą czujny obserwator blogaska może pamiętać z teologicznych rozważań z tego wpisu. Ku mojej wielkiej radości, kwestia płci i rasy boga doczekała się reakcji (i to w liczbie mnogiej, co umknęło mojej uwadze, kiedy robiłam zdjęcie i odkryłam dopiero dzisiaj, przy obrabianiu).
![]() |
| Szczecin, ul. Rapackiego // foto: madam z. |
Uwielbiam ścienne dialogi, uwielbiam klasyki i wchodzenie z nimi w interakcję. A najbardziej uwielbiam ten niewyraźny dopisek "A Wy Hinczkami" (z zachowaniem dużej litery w zwrocie grzecznościowym na piśmie, brawo!).
Pozostając w temacie kontynuacji - na blogaskowym Facebooku (link w pierwszym akapicie posta i w ogóle, ciężko przegapić) trwa relacja na żywo z wojny o wiadukt nad ul. Warcisława. Bardzo liczę na eskalację konfliktu (oczywiście, w granicach farby i betonu) i jeśli tylko coś się zdarzy - na bank doniosę. A jak ktoś nie lubi Facebooka, to te same pojedyncze kąski są też na Instagramie pod tagiem #ruchamciemiasto.
Wszystkim Hinczkom życzę samych radości w 2015.
25 lis 2014
Między kontekstami
Wiecie, co jest fajne? Błędne interpretacje. Dekonstrukcje znaczeń. Poddawanie w wątpliwość. Jestem, och, tak bardzo pewna, że to, co widzę, często jest szyfrem. Że docelowy odbiorca ma odpowiedni słownik i automatycznie, bezrefleksyjnie przypisuje sobie sens do komunikatu, a ja nie mam pojęcia, o co chodzi.
Bujam się po świecie z ograniczonym, albo zupełnie innym słownikiem i w wielu przypadkach świetnie się bawię. (teraz) Wiem, że konfitury w języku ulicy znaczą coś całkiem innego, niż w słowniku PWN ale - do cholery - prosta interpretacja jest zabawniejsza. Mój okrojony z szyfrów słownik w dużej mierze napędza to, czym jest (dla mnie) rucham-cie-miasto-moje.
Tak więc dzisiaj bajka o tym, jak zobaczyłam coś kątem oka, zignorowałam, minęłam, po czym do mnie dotarło, zaczęłam chichotać w szalik i wróciłam zrobić zdjęcie. Mnie śmieszy.
Bujam się po świecie z ograniczonym, albo zupełnie innym słownikiem i w wielu przypadkach świetnie się bawię. (teraz) Wiem, że konfitury w języku ulicy znaczą coś całkiem innego, niż w słowniku PWN ale - do cholery - prosta interpretacja jest zabawniejsza. Mój okrojony z szyfrów słownik w dużej mierze napędza to, czym jest (dla mnie) rucham-cie-miasto-moje.
Tak więc dzisiaj bajka o tym, jak zobaczyłam coś kątem oka, zignorowałam, minęłam, po czym do mnie dotarło, zaczęłam chichotać w szalik i wróciłam zrobić zdjęcie. Mnie śmieszy.
![]() |
| Szczecin, ul. Dworcowa// foto: madam z. |
![]() |
| internety+ps |
23 lis 2014
Keep calm and carry on
Będzie osobiście. Jesień zawsze ostro daje mi po głowie, a tegoroczny listopad - jak dotąd - niesie kumulację psychozy, depresji i dramatów. Ale idziemy, idziemy, staramy się przeć do przodu.
![]() |
| Szczecin, ul. Świętego Ducha // foto: madam z. |
18 lis 2014
Deficyty snu i akty fizjologiczne
Z okazji poważnych deficytów snu, jakich nabawiłam się dzięki uroczemu człowiekowi, który w nocy zajął się gnieceniem puszek tuż za oknem mym, zapragnęłam podzielić się z Wami pewną ważną informacją. Mam nadzieję, że docenicie ten gest, albowiem nie każdemu dane jest poznać tę mroczną tajemnicę.
Zostawiam Wa z tym. Niech wsiąknie.
![]() |
| Szczecin, schody nad Tobrukiem // foto: madam z. |
27 paź 2014
Wyślij sobie pocztówkę
26 paź 2014
Pszepani, a on powiedział brzydkie słowo!
Kult falliczny w Polsce ma się dobrze. Wizerunek męskiego członka w stanie wzwodu symbolizuje płodność i ogólnie pojętą potęgę twórczą. Czego jak czego, ale potęgi twórczej nam nie brakuje, prawda?
Jak, być może, domyśliliście się po wstępie, bohaterem dzisiejszego odcinka są tryskacze.
Jednym z najbardziej imponujących ściennych tryskaczy, jakie spotkałam na swej drodze w czasie, kiedy nie było mnie tu, jest ten:
Na poniższym obrazku atrybuty twórczego potencjału przypisano - jakże słusznie - wizerunkowi tancerki.
Czasem zdarza się też tak, że bogowie chodzą między nami po ziemi. Szczęśliwcy, którzy spotkają takiego boga płodności na swej drodze, pragnąc podzielić się swoją wiedzą, zostawiają zaszyfrowane wiadomości:
Jak mówią naukowe analizy, niekiedy modlitwą o płodność tak ludzką, jak i rolniczą, otacza się całe wsie. Z takim właśnie zjawiskiem mamy do czynienia poniżej:
Czy werbalne symbole falliczne również służą kultowi bogów i modlitwie? Rozpatrzmy tę kwestię na poniższym przykładzie.
Zastanówmy się przez chwilę, co przyświecało autorowi tego dzieła. Czy dopisując słowny symbol falliczny obok nazwy firmy, życzy tej firmie wielu lat świetności, płodności (ekonomicznej) i rozwoju twórczego potencjału (handlowego)? Niewykluczone! Jednakże nie wolno nam zapominać o przeciwnikach płodności, obmierzłych aborcjonistycznych bojówkach, pragnących swoją plugawą postawą pogrążyć naród. Więcej informacji o tym dlaczego takie dopiski mają negatywny wydźwięk tutaj (ach, łezka w oku, 2003 rok, złota era internetów).
Na zakończenie muszę zaznaczyć, że kult falliczny znany jest nie tylko, podkreślam, nie jedynie w polskiej kulturze. Ważnego tego faktu mogę Państwu dowieść prezentując fotografię wykonaną przez Czytelnika w odległych krainach za Odrą.
A wy? Czy czcicie fallusa?
[Dzisiejszy post w całości dedykuję kolegom z chujowego bloga.]
Jak, być może, domyśliliście się po wstępie, bohaterem dzisiejszego odcinka są tryskacze.
![]() |
| Szczecin, ul. Chmielewskiego (foto moje). |
Jednym z najbardziej imponujących ściennych tryskaczy, jakie spotkałam na swej drodze w czasie, kiedy nie było mnie tu, jest ten:
![]() |
Warszawa, losowy filar przy losowej knajpie (foto moje)
|
Jednakże temu również nic nie brakuje i patrząc na niego wierzę, iż bogowie płodności zadbają o nasz przyrost naturalny:
![]() |
| Szczecin, okolice Niemierzyńskiej (foto moje) |
Na poniższym obrazku atrybuty twórczego potencjału przypisano - jakże słusznie - wizerunkowi tancerki.
![]() |
| Warszawa, losowy plakat w losowej knajpie (foto moje) |
Czasem zdarza się też tak, że bogowie chodzą między nami po ziemi. Szczęśliwcy, którzy spotkają takiego boga płodności na swej drodze, pragnąc podzielić się swoją wiedzą, zostawiają zaszyfrowane wiadomości:
![]() |
| Szczecin, okolice os. Kaliny (foto moje) |
![]() |
| Szczecin ? (foto moje) |
Jak mówią naukowe analizy, niekiedy modlitwą o płodność tak ludzką, jak i rolniczą, otacza się całe wsie. Z takim właśnie zjawiskiem mamy do czynienia poniżej:
![]() |
| Karwin (City) (foto moje) |
Czy werbalne symbole falliczne również służą kultowi bogów i modlitwie? Rozpatrzmy tę kwestię na poniższym przykładzie.
![]() |
| Szczecin, ul. Kaszubska (?) (foto moje) |
Zastanówmy się przez chwilę, co przyświecało autorowi tego dzieła. Czy dopisując słowny symbol falliczny obok nazwy firmy, życzy tej firmie wielu lat świetności, płodności (ekonomicznej) i rozwoju twórczego potencjału (handlowego)? Niewykluczone! Jednakże nie wolno nam zapominać o przeciwnikach płodności, obmierzłych aborcjonistycznych bojówkach, pragnących swoją plugawą postawą pogrążyć naród. Więcej informacji o tym dlaczego takie dopiski mają negatywny wydźwięk tutaj (ach, łezka w oku, 2003 rok, złota era internetów).
Na zakończenie muszę zaznaczyć, że kult falliczny znany jest nie tylko, podkreślam, nie jedynie w polskiej kulturze. Ważnego tego faktu mogę Państwu dowieść prezentując fotografię wykonaną przez Czytelnika w odległych krainach za Odrą.
![]() |
| Ueckermünde (foto by Blakk) |
A wy? Czy czcicie fallusa?
[Dzisiejszy post w całości dedykuję kolegom z chujowego bloga.]
23 paź 2014
Wszystko (w)płynie
W maju 2013 opowiadałam o tym, że miasto żyje i wszystko się zmienia. Poniższe zdjęcie wykonane zostało 4 miesiące po opublikowaniu tamtego wpisu. Był sens, którego nie było, była negacja i deklaracja walki, a wszystko to trafił wielki, tłusty szlag w postaci tej jakże sympatycznej (nomen omen) postaci o z lekka otępiałym wyrazie twarzy.
Nieprzypadkowo właśnie to zdjęcie wybrałam do dzisiejszego wpisu. Kontynuacje są ważne.
![]() |
| Szczecin, Trasa Zamkowa - filar przy Wałach/Hotelu Focus (foto moje). Wrzesień 2013. |
Nieprzypadkowo właśnie to zdjęcie wybrałam do dzisiejszego wpisu. Kontynuacje są ważne.
30 cze 2013
Permanentna inwigilacja
27 cze 2013
Kontrowersje wokół hobbita
Szczecin ma aktualnie całe dwa (metry) deptaki. Dziwnym zbiegiem okoliczności, każdy deptak ma własną opinię na temat hobbita imieniem Frodo.
Tu możecie sprawdzić, co o tej kontrowersyjnej postaci sądził Deptak Bogusława, poniżej przedstawiam zaś pozytywna opinię najbardziej żulerskiej przestrzeni koło "ekskluzywnej" "galerii handlowej", z jaką miałam wątpliwą przyjemność obcować, czyli ul. Kaszubskiej:
(A druga część "Hobbita" w reżyserii Petera Jacksona w kinach równo za pół roku - 27 grudnia!)
Tu możecie sprawdzić, co o tej kontrowersyjnej postaci sądził Deptak Bogusława, poniżej przedstawiam zaś pozytywna opinię najbardziej żulerskiej przestrzeni koło "ekskluzywnej" "galerii handlowej", z jaką miałam wątpliwą przyjemność obcować, czyli ul. Kaszubskiej:
(A druga część "Hobbita" w reżyserii Petera Jacksona w kinach równo za pół roku - 27 grudnia!)
20 cze 2013
Z serii "niech świat się dowie"
Są takie wydarzenia w życiu, które wywierają na nie ogromny wpływ. Są takie chwile, którymi chcemy podzielić się z całym światem. Dla jednych, tym momentem będzie zakończenie edukacji, ktoś inny postawi na sukces zawodowy, narodziny dziecka, złamaną nogę. Albo obejrzenie wiekopomnego dzieła.
Uczcijmy dziś trzecią rocznicę doniosłego momentu w życiu anonimowego/-j osobnika/-czki - wizytę w kinie na "Toy Story 3":
Uczcijmy dziś trzecią rocznicę doniosłego momentu w życiu anonimowego/-j osobnika/-czki - wizytę w kinie na "Toy Story 3":
![]() |
| Szczecin, Las Arkoński (zauważył, sfotografował i podesłał: blakk) |
5 cze 2013
O czym szumią rynny?
W świecie Dysku u Pratchetta gargulce są żywymi istotami o zdecydowanych poglądach. Okazuje się, że u nas - na okrąglutkiej Ziemi - rynny mają coś do powiedzenia.
Rynna szczecińska jest trochę Ronem Oczywistkiem. A może po prostu chciała się przedstawić...
Szczecin, ul. Włodkowica / zdjęcie moje własne
Rynna gdańska pokazuje więcej charakteru. Najwyraźniej rynnom nie powodzi się w Polsce najlepiej, gdyż postulat jest dość rozpaczliwy:
Gdańsk, miejsce, które turyści uważają za starówkę* / zauważyła i podesłała Justyna
*kontrowersje wobec nazywania jakiejkolwiek części Gdańska "starówką" pojawiły się we wpisie o kościach Mykerinosa.
Rynna szczecińska jest trochę Ronem Oczywistkiem. A może po prostu chciała się przedstawić...
Szczecin, ul. Włodkowica / zdjęcie moje własne
Rynna gdańska pokazuje więcej charakteru. Najwyraźniej rynnom nie powodzi się w Polsce najlepiej, gdyż postulat jest dość rozpaczliwy:
Gdańsk, miejsce, które turyści uważają za starówkę* / zauważyła i podesłała Justyna
*kontrowersje wobec nazywania jakiejkolwiek części Gdańska "starówką" pojawiły się we wpisie o kościach Mykerinosa.
1 cze 2013
Wpis okolicznościowy: z okazji Dnia Dziecka
Och, jak nam się tu ostatnio świątecznie zrobiło. Co i rusz jakaś okazyjka wpada. Dziś blog o paskudnej, wulgarnej nazwie przygotował - mimo wszystko - coś dla najmłodszych z okazji ich święta!
Drodzy milusińscy, oto żmudne wycinanki z waszymi ulubionymi bohaterami (akurat... teraz to tylko monsterhaje i helołkity) przeniesione na szczecińskie ściany:
Ciasteczkowy Potwór ("Ulica Sezamkowa", Jim Hanson)/ Szczecin, okolice Chopina (foto moje)
Dexter ("Laboratorium Dextera", Genndy Tartakovsky)/ Szczecin, ??? (foto moje)
Jur ("Wilq- Superbohater", Bartosz&Tomasz Minkiewicz) + Too-tiki ("Muminki", Tove Jansson)/ Szczecin, ??? (foto moje)
Puk/Picuś, Munio/Hyś, Kot Tip-Top/Tolek Cacek, Choo Choo, Beny Kuleczka/Benek, Model/Lalek ("Kot Tip-Top", później nazwany "Kocia ferajna", Hanna-Barbera, po raz kolejny na blogu)/Szczecin, okolice Chopina (foto moje).
A dla nieco starszych dzieciaków - krokodyl Gienia grający na akordeonie:
Krokodyl Gienia ("Kiwaczek" Eduard Uspienski, Roman Kaczanow) / Szczecin, Krakowska (foto podesłał blakk, lepsza jakość u źródła)
Wszystkiego najlepszego!
Drodzy milusińscy, oto żmudne wycinanki z waszymi ulubionymi bohaterami (akurat... teraz to tylko monsterhaje i helołkity) przeniesione na szczecińskie ściany:
Ciasteczkowy Potwór ("Ulica Sezamkowa", Jim Hanson)/ Szczecin, okolice Chopina (foto moje)
Dexter ("Laboratorium Dextera", Genndy Tartakovsky)/ Szczecin, ??? (foto moje)
Jur ("Wilq- Superbohater", Bartosz&Tomasz Minkiewicz) + Too-tiki ("Muminki", Tove Jansson)/ Szczecin, ??? (foto moje)
Puk/Picuś, Munio/Hyś, Kot Tip-Top/Tolek Cacek, Choo Choo, Beny Kuleczka/Benek, Model/Lalek ("Kot Tip-Top", później nazwany "Kocia ferajna", Hanna-Barbera, po raz kolejny na blogu)/Szczecin, okolice Chopina (foto moje).
A dla nieco starszych dzieciaków - krokodyl Gienia grający na akordeonie:
Krokodyl Gienia ("Kiwaczek" Eduard Uspienski, Roman Kaczanow) / Szczecin, Krakowska (foto podesłał blakk, lepsza jakość u źródła)
Wszystkiego najlepszego!
27 maj 2013
Święto Lasu
Na początek - walor edukacyjny: gdzie, kiedy i dlaczego obchodzimy w Polsce Święto Lasu.
A teraz coś z zupełnie innej beczki - jak rozpoznawać drzewa z dużej odległości.
Numer pierwszy - sekwoje.
Szczecin, paczkomat przy Witkiewicza / foto moje
Sekwoje.
A teraz... numer pierwszy - sekwoję.
Szczecin, gdzieś na Pogodnie / foto moje
Sekwoję.
A teraz... numer trzy - MODRZEW.
A czy Wy potrafilibyście rozpoznać modrzew bądź sekwoję? Czy też może, żeby uniknąć wątpliwości, wybieracie się - jak na poniższym zdjęciu?
Kościerzyna / zdjęcie moje
Z drzewem dokąd?
Szczecin, winda w przychodni na ul. 3 maja/ zdjęcie moje
Muszę przyznać, że miasta zaskoczyły mnie dendrologicznie. Powyższy wpis był gotowy od tygodnia, ale dzisiaj trafiłam na ostatnie znalezisko i aż się uśmiałam sama z siebie łapiąc telefon w windzie pełnej ludzi "bo szkoda nie strzelić, tak pasuje do wpisu o drzewach"...
A teraz coś z zupełnie innej beczki - jak rozpoznawać drzewa z dużej odległości.
Numer pierwszy - sekwoje.
Szczecin, paczkomat przy Witkiewicza / foto moje
Sekwoje.
A teraz... numer pierwszy - sekwoję.
Szczecin, gdzieś na Pogodnie / foto moje
Sekwoję.
A teraz... numer trzy - MODRZEW.
A czy Wy potrafilibyście rozpoznać modrzew bądź sekwoję? Czy też może, żeby uniknąć wątpliwości, wybieracie się - jak na poniższym zdjęciu?
Kościerzyna / zdjęcie moje
Z drzewem dokąd?
Szczecin, winda w przychodni na ul. 3 maja/ zdjęcie moje
Muszę przyznać, że miasta zaskoczyły mnie dendrologicznie. Powyższy wpis był gotowy od tygodnia, ale dzisiaj trafiłam na ostatnie znalezisko i aż się uśmiałam sama z siebie łapiąc telefon w windzie pełnej ludzi "bo szkoda nie strzelić, tak pasuje do wpisu o drzewach"...
Subskrybuj:
Posty (Atom)









































