23.03.2015

Wojny miejskie - kwadryptyk niebuszewski


Szczecińskie Niebuszewo (nazywane pieszczotliwie "Niebkiem"), obrosło mitem najbardziej niebezpiecznej dzielnicy w mieście (krótki research mówi, że według statystyk policyjnych Śródmieście jest gorsze). Wiadomo, że przy odpowiednim splocie okoliczności i przypadków, w zęby można dostać wszędzie. Potrafię wymienić gorsze miejsca. Znam mieszkańców Niebuszewa, którzy zarzekają się, że jest spoko i nigdy nic złego ich w tej okolicy nie spotkało. Wierzę, ale jest coś takiego w tych brudnych kamienicach i twarzach mijanych ludzi, co budzi we mnie głęboki niepokój.
A może to nie budynki i nie ludzie, tylko to rzucane od niechcenia, co którąś przecznicę, "Niebko terror". To trochę tak, jak z tymi billboardami Pogoni Szczecin. "To my panujemy nad tym miastem". Niby nic, ale gdzieś pod powierzchnią czai się groźba.

Szczecin, ul. Kołłątaja // foto: madam z.

15.03.2015

Przeprowadzka


Po niemal ośmiu latach szarpania się z różnymi rzeczami i sobą samą, nastał taki moment, że postanowiłam się skondensować.  Z tej okazji przenoszę się na nowy adres: http://damazzadyszka.blogspot.com/
Dobra wiadomość jest taka, że całe archiwum ruchania miasta już tam jest. Druga dobra wiadomość jest taka, że nie zamierzam porzucać działalności okołoruchaniowej. Trzecia dobra wiadomość jest taka, że posty związane z działalnością rucham cie miasto moje są solidnie otagowane i mają swoją zakładkę, więc łatwo je znajdziecie.
Zła wiadomość dla tych, którzy nie lubią czytać jest taka, że na blogu będzie też większa ilość tekstów o tematyce różnorodnej. Również o kosmetykach (HAŃBA!), odzieży (CO ZA FEKAU!) i jedzeniu (LUBIMY JEŚĆ, ALE ŻEBY OD RAZU O TYM PISAĆ?).

Pewnie przez jakiś czas wpisy z murami będą pojawiać się równolegle na obu adresach. Śledźcie Facebooka, jeśli macie - na bank będą tam jak zawsze wpisy o nowych wpisach. A jeśli nie macie Facebooka, to mam nadzieję, że jakoś sobie poradzimy razem z ogarnianiem interesujących was treści.

Do zobaczenia, mam nadzieję.

Party hard!


Diana przysłała maila o lakonicznej treści "Fota ze Szczecina". Spojrzałam na miniaturę załącznika i byłam lekko zawiedziona, bo szablony są fajne, ale nie do końca tego chcę, ruchając miasta. Na szczęście - nie byłam głupia i niewdzięczna - sprawdziłam powiększenie.

Było warto. Dzięki, Diana!


Szczecin // foto: Diana D.

P.S.:  Jeśli interesuje was polska szkoła sztuki fallicznej, koniecznie sprawdźcie hujowego bloga - dużo strumieni świadomości, dużo symbolicznych penisów w różnych miejscach.

08.03.2015

Prezent na Dzień Kobiet


Dzień Kobiet to jest takie dziwne święto, które następuje krótko po Walentynkach, które przecież też są takim upierdliwym dniem kobiet (nieprawda, ale o tym innym razem). I znowu trzeba wymyślać - kwiata, czy rajtuzy, czy chociaż czekoladę.

Wszystkim zmęczonym życiem i pozbawionym fantazji osobom będącym w związku z kobietą, niezdecydowanym jak celebrować Dzień Kobiet, spieszę z pomocą (zaś dziewczętom zostawiam pod rozwagę).
.
Szczecin, ul. Rodziewiczówny // foto: madam z.

Gwoli ścisłości,  chodzi bardziej o orgazm celebrowanej kobiety, niż wasz. Kolacja nie jest całkowicie wykluczona przed, po lub w trakcie (zależnie od preferencji), niemniej warto ustalić priorytety.


(Swoją drogą, co wydarzyło się z tym "L" na zdjęciu? Czyżbyśmy mieli do czynienia nie z oryginalnym tekstem, a takim dopisanym do już istniejącej litery?)

P.S.: Wiem, że zaglądają nie śledzące Facebooka, w związku z czym pozwolę sobie zapytać:
w skali od 1 do 5, gdzie 1 to tragedia, a 5 spoko - jak bardzo byście się zmartwili, gdyby ruchanie miast przeniosło się na inny adres i wymieszało z innymi treściami, niekoniecznie obleśnourbanistycznymi? W skrócie, to chodzi o to, że pisać mi się chce, a wiem, że jak zacznę żonglować kilkoma stronami, to nic z tego nie wyjdzie. Miałby więc powstać zbiorczy blogas do tańca i do ruchańca. No i chcę wiedzieć, czy nie uciekniecie.