25 lis 2014

Między kontekstami


Wiecie, co jest fajne? Błędne interpretacje. Dekonstrukcje znaczeń. Poddawanie w wątpliwość. Jestem, och, tak bardzo pewna, że to, co widzę, często jest szyfrem. Że docelowy odbiorca ma odpowiedni słownik i automatycznie, bezrefleksyjnie przypisuje sobie sens do komunikatu, a ja nie mam pojęcia, o co chodzi.

Bujam się po świecie z ograniczonym, albo zupełnie innym słownikiem i w wielu przypadkach świetnie się bawię. (teraz) Wiem, że konfitury w języku ulicy znaczą coś całkiem innego, niż w słowniku PWN ale - do cholery - prosta interpretacja jest zabawniejsza. Mój okrojony z szyfrów słownik w dużej mierze napędza to, czym jest (dla mnie) rucham-cie-miasto-moje.

Tak więc dzisiaj bajka o tym, jak zobaczyłam coś kątem oka, zignorowałam, minęłam, po czym do mnie dotarło, zaczęłam chichotać w szalik i wróciłam zrobić zdjęcie. Mnie śmieszy.

Szczecin, ul. Dworcowa// foto: madam z.

Dunecat
internety+ps

23 lis 2014

Keep calm and carry on


Będzie osobiście. Jesień zawsze ostro daje mi po głowie, a tegoroczny listopad - jak dotąd - niesie kumulację psychozy, depresji i dramatów. Ale idziemy, idziemy, staramy się przeć do przodu.

Szczecin, ul. Świętego Ducha // foto: madam z.

18 lis 2014

Deficyty snu i akty fizjologiczne


Z okazji poważnych deficytów snu, jakich nabawiłam się dzięki uroczemu człowiekowi, który w nocy zajął się gnieceniem puszek tuż za oknem mym, zapragnęłam podzielić się z Wami pewną ważną informacją. Mam nadzieję, że docenicie ten gest, albowiem nie każdemu dane jest poznać tę mroczną tajemnicę.

Szczecin, schody nad Tobrukiem // foto: madam z.
Zostawiam Wa z tym. Niech wsiąknie.

16 lis 2014

Wyniki losowania


Jako, że jestem w nastroju dość losowym, wylosowałam dla Was dwa zupełnie niepowiązane ze sobą zdjęcia głupawek z dwóch różnych biegunów głupawkowości.

Głupawka numer 1, to wspaniałe arcydzieło z pogranicza historii i fantastyki w wykonaniu niejakiego Francuza. Niewątpliwie doceniłby ów projekt autor Kryształów Czasu, ten mieczy wgląda na co najmniej półtoraręczny.

Szczecin, schody nad Tobrukiem // foto: madam z.

Głupawka numer 2 jest głupawką z powodu refleksji, jakiej doznałam patrząc na zawarty na zdjęciu komunikat. Otóż nie jestem do końca pewna - czy dopisek jest żartem przypadkowej osoby, czy autentyczną informacją. W obu przypadkach mamy tu do czynienia z frapującym zjawiskiem, bo jeśli to żart - to nawet śmieszne, że komuś się chciało. A jeśli to oficjalna informacja - czemu nie została wpisana na komputerze? I czemu się tych kabin nie naprawia - czy to już tak na stałe, zniszczyliście, to teraz lejcie na mur, foch i koniec, nie będzie publicznych kibli na bulwarach?

Szczecin, Bulwar Piastowski // foto: madam z.

Moje miasto, takie piękne.