27 maj 2012

dzień święty święcić

zakwestionowano swego czasu istnienie Boga. co więc zrobić z dniem powszechnie uważanym za święty? kogóż czcić w niedzielę, na lekkim weltschmertzu, w obliczu braku istoty wyższej? komu składać hołdy i prosić o ukierunkowanie mądrością? zrobisz, jak zechcesz, ale może "obey your spray (master)" jest jakąś opcją?
wyznawcy Wielkiego Spray'u objawili się w Parku Kasprowicza (na murach szpitala) w Szczecinie.

26 maj 2012

Caturday- motyw kota

udało mi się złapać aparatem kilka tubylczych wizualizacji magicznej istoty "kot". o kotach krążą historie, że to istoty mocno niezależne, a na dodatek srogo sarkastyczne. niezależne do tego stopnia, ze trudno poddają się kategoryzacji, czego dowodzi dramatyczny apel z ul. Broniewskiego w Szczecinie (proszę zwrócić uwagę na portret!)
odsłonę sarkastyczną kota zobrazowały dzikie plemiona Osiedla Kaliny (yup, znowu, ale nie, nie mieszkam w leningradach!). przy wyznaniu miłosnym twarz kota po prawej wyraża skrajne niedowierzanie, ten z lewej tylko ironicznie unosi brew.
wobec apelu o treści "pieniądze dla biednych, nie dla kościołów" kot lewy, awansowany do rangi kota prawego, wydaje się uosobieniem pogardy.
przypominam, iż zblazowane oblicze kota nieustannie prezentuje nam pvek, zaś ludy Ameryki Północnej przekazują sobie legendę o kocie dobrym (acz charakterystyka ta nabyta została przez kota dopiero po, poniekąd, śmierci).

25 maj 2012

klęska urodzaju

czasem jest tak, że dopada nas klęska urodzaju i nie wiadomo, co ze sobą właściwie zrobić. na przykład- mam coś koło półsetki zdjęć do opublikowania na blogu i mnie przytłoczyło. albo zobaczyłam tę ścianę i nie wiedziałam, gdzie oczy podziać i na czym centrować kadr. spośród tagów i prograffów w pierwszej kolejności wyłowiłam ochrzczoną pierś (niektórzy chrzczą penisy, widać piersiom również się przytrafia, nie wiem, nie stosuję, nie znam się), by po chwili dać się porwać romantycznemu, bilingwistycznemu wyznaniu uczuć. ja love you także, kimkolwiek byś nie był, słodki poligloto. :*~
Szczecin, no bo gdzieżby? Os. Kaliny, okolice boiska, za Syriuszem.

24 maj 2012

motyw ziemniaka

motyw ziemniaka powraca, tym razem w okolicznościach zazdrosnej liryki. pozwoliłam sobie na fachowe odszyfrowanie zawartości zdjęcia. klik na obrazek w celu powiększenia.
Szczecin, garaże na Os. Kaliny (od strony 26 kwietnia). i zabrakło mi kategorii, bo ani to wyznanie, ani filozofia. najbliżej ku oświadczeniu. EDYTKA: Martyna donosi, iż liryka posiada oryginał. uważny obserwator zauważy, iż materiał z fotografii różni się treściowo, zasadniczo zmieniając nastawienie emocjonalne- podczas gdy w oryginale podmiot liryczny wyraża zachwyt dla pośladków nieznajomej ("o, nieznajoma ma! za tyłek łapię cię!""), parafrazujący podmiot ścienny wyraża zazdrosny niepokój ("o nie! znajoma ma za tyłek łapie cię!").

23 maj 2012

głębokie złoża ironii

jak się człowiek starzeje, to traci orientację w świecie subkultur młodzieżowych. za moich czasów skinami (niesłusznie) nazywało się młodzieńców o dość ograniczonych zasobach myślowych, za to z niewyczerpanymi pokładami agresji. ironia była im obca raczej. tymczasem, na szczecińskiej ul. Krakusa trafiłam na takie oto rękodzieło:

a co na to Antifa? Antifa paczy.

(Wyzwolenia/Rayskiego, Szczecin)

22 maj 2012

war... war never changes

Tymczasem na froncie pisemnej wojny:
"Jak piszesz to mów a nie że się chowasz". Podesłał Brat, lokalizacja będzie, jak dodam. EDYTUM: Uwagen, uwagen (czyli achtung): jak piszecie to mówcie a nie że się chowacie w okolicach Druckiego Lubeckiego 1a. w Szczecinie. to się Brat zapędził.

30 kwi 2012

WTEM! Czarnobyl

Cztery dni po rocznicy największej katastrofy jądrowej świata niespodziewanie dostałam prezent od Andy'ego. Czarnobylskie graffiti przypominające, że zmarłe dzieci nie płaczą.
A tu robiąca wrażenie fotorelacja z wycieczki do ewakuowanej w 1986 Prypeci. Mnie chyba najbardziej poruszyło zdjęcie elektrycznych samochodzików z wesołego miasteczka.